Nowa Czytelnia - serwis literacki

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

"Dziewięćdziesiąt dziewięć" - Krzysztof Maciejewski

* * * *

Twórczość prozatorską Krzysztofa Maciejewskiego znam i cenię, dlatego gdy otrzymałem informację, że już wyszedł z drukarni jego nowy zbiór tekstów zatytułowany "Dziewięćdziesiąt dziewięć", obowiązkowo musiałem po ten tytuł sięgnąć. Na wcześniejsze publikacje autora składały się różnego rodzaju opowiadania, liczące kilka/naście/dziesiąt stron, tutaj z kolei znajdziemy niespełna setkę króciutkich form prozatorskich, które zwą się drabble. Są to improwizacje na określony temat, a każdy tekst musi zawierać dokładnie sto wyrazów. Niewątpliwie jest to spore wyzwanie dla twórcy, który winien wykazać się nie lada kreatywnością, by za pomocą tak małej liczby słów, zbudować historię, która będzie coś znaczyła (a niekiedy nawet zawierała całe światy znaczeń), niosąc jakieś przesłanie, zaskakującą puentę, a czasami dosłownie... masakrując czytelnika.

Czy można zatruć się marzeniami, kłamliwymi snami i złamanymi obietnicami? Oczywiście, że można. Na szczęście istnieją już specjalistyczne gabinety, które z powodzeniem leczą te nieprzyjemne dolegliwości. Zabieg polega na płukaniu żołądka, z którego rynienką wraz z innymi nieczystościami spływają resztki przetrawionych marzeń... Czy można było być 24h na dobę online, jeszcze na długo przez wynalezieniem Internetu? Okazuje się, że można - czego najlepszym przykładem była nieodżałowana ciotka Zenobia, spędzająca całe dnie przed oknem, wnikliwie obserwując życie sąsiadów. Nic nie było w stanie umknąć jej uwadze, nawet ta makabryczna zbrodnia, gdy narwany Józek zadźgał żonę i czwórkę dzieci... Czy istnieją okulary, umożliwiające odróżnianie przyjaciół od wrogów? Oczywiście, że istnieją. Profesjonalni optycy od dawna przepisują takie recepty. Trzeba tylko uważać, by ich przypadkiem nie uszkodzić, albo - co gorsza - zgubić, bo wtedy niektórzy mogą widzieć nieprzyjaciół we wszystkich ludziach... Czy śmierć zwierzaka może dotknąć nas bardziej, niż odejście człowieka? Owszem, zdarzają się takie sytuacje. Wspomnienia pancernika, z którym przeżyło się kilkanaście wspaniałych lat, są niezwykle bolesne. Ale taka jest kolej rzeczy, trzeba się z tym po prostu pogodzić i...z przyjemnością skosztować zupy pancernikowej.

W dziewięćdziesięciu dziewięciu tekstach, które składają się na publikację, poruszamy się pomiędzy jawą i snem, pomiędzy światem rzeczywistym i wirtualnym, wypełnionym fantastycznymi, nieprawdopodobnymi, niekiedy - wydawać by się mogło - absurdalnymi zjawiskami i zdarzeniami. Autor specjalizuje się w opowiadaniach grozy, dlatego często oglądamy mroczne, wstrząsające, mrożące krew w żyłach, turpistyczne obrazy, innym razem zostajemy zaskoczeni niespodziewaną puentą, która wyjątkowo nie wzbudza strachu i odrazy, lecz zaciekawienie, skłaniające do zatrzymania się i głębszej refleksji. Krzysztof Maciejewski już w poprzednich zbiorach opowiadań pokazywał, jak powinno się właściwie operować słowem, budować napięcie, by wywołać u czytelnika zainteresowanie, wyzwolić emocje, a przede wszystkim zmusić do myślenia, za sprawą stosowania wieloznacznych zwrotów, niedopowiedzeń i metafor. Tutaj również znakomicie sobie z tym poradził, choć przecież ze względu na istotne ograniczenia formalne, zadanie należałoby zaliczyć do kategorii zdecydowanie trudniejszych.

Nigdy w szczególny sposób nie pasjonowałem się poezją, natomiast od blisko ćwierćwiecza jestem zagorzałym sympatykiem prozy. Uwielbiam wszelkiej maści powieści, bardzo lubię rozbudowane opowiadania, nie gardzę również tymi krótszymi, liczącymi 2-3 strony. Koniecznie muszę mieć jednak bohatera, choćby tylko nakreślonego powierzchownie, koniecznie muszę poczuć atmosferę świata przedstawionego. Z drabble (drabblami?) spotkałem się po raz pierwszy i chociaż uważam, że było to spotkanie jak najbardziej udane, to nie ulega wątpliwości, że wielkim uczuciem do tego typu tekstów nie zapałam. Na tylnej okładce można znaleźć rekomendację Agnieszki Kwiatkowskiej, która zauważa m.in., że jest to świetna lektura dla miłośników krótszych form, pokazująca, jak wiele można przekazać w zaledwie stu słowach. Zgadzam się z tą opinią, aczkolwiek dla mnie, mimo wszystko, drabble same w sobie są niewystarczające, bym się miał nimi zachwycać, by w pełni zaspokoiły moje oczekiwania. Nie zmienia to faktu, że całkiem przyjemnie spędziłem czas przy zbiorku "Dziewięćdziesiąt dziewięć" i na odmianę, w ramach swoistej ciekawostki, polecam każdemu czytelnikowi - bez względu na osobiste, literackie preferencje.


wydanie: FORMA, 2015
liczba stron: 108
kategoria: opowiadania/drabble

 

o autorze

Krzysztof Maciejewski (ur.1971) - pisarz, krytyk literacki i dziennikarz. Publikował w większości czasopism fantastycznych. Podwójny laureat 1. edycji Nagrody Polskiej Literatury Grozy imienia Stefana Grabińskiego za rok 2013 w głosowaniu czytelników (w kategorii KSIĄŻKA za tom opowiadań 'Album'; w kategorii OPOWIADANIE za tekst 'Biel łabędzia, biel łabędzia'). Wyróżniony w konkursie Gildii Horroru na krótkie opowiadanie grozy. Wydał dwa zbiory opowiadań: 'Osiem' (FORMA 2011) i 'Album' (FORMA 2013) oraz zbiór drabbli 'Dziewięćdziesiąt dziewięć' (FORMA 2015).

W poniższych książkach znalazły się jego opowiadania:

- City 1. Antologia polskich opowiadań grozy (FORMA 2009) - 'Duch w skrzynce'
- City 2. Antologia polskich opowiadań grozy (FORMA 2011) - 'Biblioteka rąk'
- Antologia współczesnych polskich opowiadań (FORMA 2011) - 'Omdlałe myszy'
- Antologia współczesnych polskich opowiadań (FORMA 2014) - 'Całując niebo'.

 

wyszukiwarka

najnowsze recenzje

Piotr Gociek

POzamiatane. Jak Platforma...

- - - - -

Irene Corona

Szatan nienazwany

- - - - -

Elizabeth Gilbert

Wielka Magia

oceny książek

* kiepska

** bardzo przeciętna

*** przeciętna książka

**** dobra książka

***** bardzo dobra

wywiady i reportaże

"Kobieta czuje się dziś bezpieczna, gdy ma zawód i sama zarabia" - wywiad z Hanną Kowalewską

X X X X X

"Dulszczyzna w Krakowie ma swoją długą tradycję" - rozmowa z Markiem Harnym

X X X X X

"Nie robię z nich aniołów'"- wywiad z Arturem Górskim

patronujemy

Wajda. Kronika wypadków...

Bartosz Michalak

^^^^^

Zginęła mi sosna

Katarzyna Ryrych

^^^^^

Trzej muszkieterowie

Aleksander Dumas

^^^^^

Siedem dalekich rejsów

Leopold Tyrmand

^^^^^

Lśnienie księżyca

Edith Wharton

^^^^^

Jamnikarium

Agata Tuszyńska


INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies
w celach statystycznych oraz w celu
dostosowania serwisu do indywidualnych
potrzeb osób odwiedzających. Zmiany ustawień
dotyczących plików cookie można dokonać
w dowolnej chwili modyfikując ustawienia
przeglądarki. Korzystanie z naszej strony
bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zapisane w pamięci urządzenia.